sobota, 15 czerwca 2013

Desire #2

Każdy centymetr mojego ciała był pokryty dreszczem, delikatny wiatr który otulał moje ciało pozwalał racjonalnie myśleć, uczucie jakby Mike stał obok i pouczał mnie. Mike dlaczego Cię tutaj nie ma ? Jak mogłeś mnie zostawić?- takie myśli pojawiały się w mojej głowie od czterech lat. Jego śmierć odmieniła całe moje życie.
Poczułam jak krople deszczu delikatnie uderzają o moje ciało. Założyłam kaptur na i tak nie ogarnięte włosy.
Patrzyłam na fabrykę, która znajdowała się całkiem nie daleko . Można było usłyszeć, że coś się tam dzieje, ktoś krzyczy ale przecież to normalne. Krzyki, awantury, przemoc, narkotyki, alkohol to jest mój świat. Świat z którego nie ma ucieczki. Niechętnie wstałam kiedy usłyszałam jak ktoś głośno wykrzykuje moje imie. Doskonale wiedziałam kto i po co woła moją osobę.
Nogi uginały mi się na myśl o spotkaniu z Jamesem. Weszłam po trzech wejściowych schodkach, próbowałam unormować swój oddech by mój przyjaciel nie wyczuł strachu. Po nie udanej próbie nacisnęłam klamkę wielkich drewianych drzwi.
-wołałeś mnie?-niepewnie przekroczyłam próg 'gabinetu' chłopaka. Mężczyzna podszedł do mnie bliżej, staliśmy twarzą w twarz, nasze ciała dzieliło tylko kilka centymetrów. -ja mogę wszystko wytłumaczyć.-zaczęłam.
- tak?-zaśmiał się ironicznie wysoki blondyn. - no to słucham, to może być ciekawe.
-no bo..yym..no..-pogubiłam się w swojej wersji wydarzeń.  Poczułam jak o mój policzek uderza z dużą prędkością dłoń Jamesa. Oczy zapełniły się łzami przez wywołany ból.-przepraszam.-wymamrotałam cicho.
-nie dosłyszałem.-odpowiedział spokojnie chłopak.
-przepraszam.-podniosłam swój ton ukazując skruchę. Blondyn objął moją twarz swoimi dużymi dłońmi.
-pamiętaj, jesteś tylko moja.-chłopak zbliżył swoje wargi do moich, wepchał swój język do moich ust. Czułam jak James dominuje, pocałunek był brutalny i nieprzyjemny. Każda chwila w której nasze wargi były połączone były udręką.
Chłopak patrzył jeszcze przez chwilę w moje oczy, a następnie wyminął mnie i wyszedł z pomieszczenia. Zamknęłam oczy, wypowiadając w myślach modlitwę z prośbą o zmianę mojego życia.
Wsadziłam ręce w kieszenie spodni i ruszyłam przed siebie.


Londyn,15.05.2009r
Cztery lata wstecz:
Siedziałam na ławce, oczekiwałam przyjścia przyjaciela. Powiedział, że musimy porozmawiać, że ma coś ważnego do powodzenia. Ciekawość rosła z każdą minutą. Rozglądałam się, najpierw w lewo potem w prawo. Mike uwielbiał się spóźniać, lecz tego dnia wcale nie pojawił się. 
Zmartwiona poszłam w stronę domu przyjaciela.
Delikatnie zapukałam w drzwi domu Mike, po krótkiej chwili pojawiła się rodzicielka chłopaka.
- Des, Mike ma karę nie wyjdzie.-oznajmiła mi stanowczo. Wiem, że on nie miał nigdy dobrych relacji z rodzicami. Oni byli bardzo surowi wobec niego, każdy minimalny zły uczynek był surowo karany.
Nie powiedziałam nic na wiadomość, którą usłyszałam kilka sekund temu. Kiwnęłam głową tylko na znak, że zrozumiałam jej słowa i odeszłam.
Wracałam do domu, szłam szybkim tempem. Robiło się coraz ciemniej, a miasto nocą przerażało mnie. Ludzie przechodzący obok mnie, wywoływali dreszczyk na moim ciele. Bałam się. 
Gdy tylko zza rogu zobaczyłam swój malutki dom mój szybki marsz zamienił się w bieg.  
W salonie światła były już zgaszone, rodzice pewnie leżeli już w łóżku. Po cichu weszłam do swojego pokoju i usiadłam na łóżku.
Wzięłam laptopa na swoje kolana, weszłam na różne strony plotkarskie. Lubiłam czytać te wyssane z palca historię. 
Usłyszałam pukanie w moje okno. Zerknęłam na nie a ku mojemu zdziwieniu pojawił się tam Mike. Szybko pobiegłam do okna i otworzyłam je przyjacielowi.
Natychmiastowo uściskałam przyjaciela. 

Londyn, 13.08.2013
Teraz:
Moje nogi zaprowadziły mnie przed dom Harrego. Stałam przed wielką bramą. Spojrzałam na domofon zastanawiając się czy dobrze robię. Pod wpływem chwili nacisnęłam guzik.
-hallo?-mogłam usłyszeć zachrypnięty głos chłopaka. Zawahałam się. Odwróciłam się i chciałam odejść, kiedy przez drzwi wejściowe przeszedł wysoki brunet w spodniach dresowych i bez koszulki. Wyglądał na lekko zaspanego. Spojrzałam na niego, nogi mi się ugięły. Straciłam kontrole nad swoim ciałem. W milczeniu przyglądałam się chłopakowi. - Desire?-chłopak próbował przyjrzeć się mojej postaci stojącej przy bramie czyli dość daleko od domu. Wolnym krokiem loczek zmierzał w moją stronę, z każdym krokiem jego twarz robiła się coraz wyraźniejsza a ja odczuwałam coraz większy strach. Chłopak kluczem otworzył bramę, stanął na przeciwko mnie.
-nie powinno mnie tutaj być.- zrezygnowałam z spotkania z chłopakiem, spuściłam wzrok i kiedy byłam gotowa odwrócić się i odejść. Zielonooki złapał moją dłoń i przyciągnął do siebie. Nasze ciała stykały się, a Styles głaskał mój policzek. Zamknęłam oczy czując się zupełnie inną osobą, osobą która mogłaby czuć to wszystko codziennie. Otworzyłam swoje duże oczy by spojrzeć na Stylesa, on cały czas wpatrywał się w moją osobę.
Oboje usłyszeliśmy piski dziewczyny, Harry pociągnął moją dłoń którą wciąż trzymał i zaciągnął w stronę domu.
Chłopak poszedł do kuchni, by zrobić coś do picia. Rozglądałam się po mieszkaniu Stylesa, ostatnio kiedy tutaj byłam nie miałam okazji przyjrzeć temu wszystkiemu. Przejechałam dłonią po komodzie stojące w salonie, spojrzałam na palce nie było na nich ani odrobinki kurzu. Wszystko było takie idealne.
Usiadłam na śnieżko białej kanapie oczekując chłopaka, długo nie musiałam czekać bo Styles po chwili wyszedł z dwiema szklankami soku pomarańczowego.
Loczek usiadł obok mnie, położył sok na szklanym stoliku.Przysunął się bliżej mnie, położył swoją dłoń na moim kolanie. Każdy jego ruch był taki delikatny i spokojny, jakby bał się że zaraz ucieknę.
-Desire...-zaczął zielonooki.- opowiedz mi o sobie..

Od Autorki: Rozdział pisany szybko, ale mam nadzieje że chociaż trochę się podoba. Liczę na kom, w ostatnim rozdziale było malutko ;<


5 komentarzy:

  1. Świetny jak zawsze!! Jestem ciekawa co Harremu opowie o sobie czekam na next:* Fanka

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział <3
    @Little_Agnes1D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny rozdział! Masz talent dziewczyno! Wciągnęła mnie ta historia! Czekam na ciąg dalszy :)

    A komentarzami się nie przejmuj, dużo osób napewno czyta, tylko nie wie co napisać xD

    xx Jugis
    zapraszam do mnie :) ---> http://more-than-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale zajebisty...:D Co dalej co dalej no dawaj następny .. :D Już się doczekać nie mogę !!!!
    K...

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału, aww <33

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy